Tajniki sukcesu w biznesie

Bogactwo

Napoleon Hill w spektakularny sposób opisywał tajniki sukcesu zawodowego i bogactwa. „Marzenia stają się rzeczywistością, gdy żądza bogactwa przekształca się w konkretne działanie. Żądaj od życia wielkich darów, a ośmielisz je do tego, by ci je przyniosło”. Trafna teoria Napoleona jest podstawową dewizą, którą powinien kierować się każdy człowiek marzący o sukcesie zawodowym. Otóż aby mieć, trzeba również tego pragnąć. Ustalił również etapy postępowania wiodące do bogactwa. Pierwszy to ustalenie określonej sumy pieniędzy jaką się chce zarobić, następnie sprecyzowanie co się ma zamiar dać w zamian za ta fortunę no i oczywiście wyznaczenie daty, od której ma się zamiar rozpocząć działanie. Kolejnym jakże ważnym krokiem jest opracowanie planu realizacji. Na końcu należy spisać wszystkie wyżej wymienione cele i czytać je kilka razy dziennie, wierząc w zamierzony postanowienia.

Pamiętać należy o tym, iż śmiałe, pionierskie marzenia mogą się przekształcić w rzeczywistość! Wystarczy uwierzyć w swój pomysł na biznes, wierzyć że świat który nas otacza bezapelacyjnie potrzebuje naszych innowacji! Przecież wszyscy wielcy biznesmeni zaczynali takim etapem, w jakim i my się znajdujemy! Uwierzyli w siebie, swoje pomysły i pragnęli za wszelką cenę bogactwa!

Pragnienie sukcesu ośmiela ukryte marzenia. Zapał zaistnienia nie powstają jednak z obojętności, lenistwa i braku ambicji. Pamiętając, o tych wielkich pionierach biznesu, wspomnieć należy o ich trudnych początkach. Wydaje się, jakoby było to mobilizacją do działania, bynajmniej walki z trudnościami. Przykładem może posłużyć Charles Dickens, spektakularny powieściopisarz, który swe trudne początki rozpoczął od naklejania nalepek na pudełka. Beethoven był niesłyszący, a Milton ślepy. Mimo to ich nazwiska budzą wiele kontrowersji do dziś. Wpisali się na zawsze w historię ludzi sukcesu. Zatem biegnąc za marzeniami, nic ani nikt nam nie przeszkodzi, jeżeli tylko tkwi w nas duch walki i żądza bogactwa i dobrobytu!

Wiara, będąca stanem umysłu niejednokrotnie przekształcała się w wolę spełnienia marzeń. Powtarzanie sobie wytyczonym utopii wydaje polecenie podświadomości, która w intensywny sposób na nas oddziałuje. Pomaga zmobilizować i uwierzyć w realność swoich celów. I tak na przykład tysiące, a nawet miliony ludzi z tzw. marginesu społecznego (skazanego na życie w ubóstwie) swoją klęskę tłumaczą wyrokiem jakiejś urojonej, wyimaginowanej ponadfizycznej siły. Prawda jest taka, iż potęga podświadomości, której przypomina się o nieszczęściu i porażce życiowej, przyzwyczaiła się do takiego stanu, zatem w żaden sposób nie chce go zmieniać.

 


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009